piątek, 30 stycznia 2009

Nauka języka w stanie alfa

Ostatnio napisałem na blogu, że najlepsze efekty w nauce języka obcego osiągniemy po osiągnięciu tzw. stan ALFA, kiedy umysł jest najbardziej zrelaksowany i przygotowany na przyjęcie nowej wiedzy.

Kiedy i gdzie?

W ciągu dnia są zawsze dwa takie momenty, kiedy umysł znajduje się w stanie alfa. Jest tak zaraz po przebudzeniu oraz tuż przed zaśnięciem. Wtedy mózg jest najbardziej chłonny. Oczywiście, trudno uczyć się tylko w tych krótkich chwilach, kiedy nauka jest najbardziej efektywna. Można jednak skorzystać z technik relaksacyjnych, by świadomie wywołać optymalny stan relaksacji. A to pomaga w osiąganiu odpowiedniej koncentracji ułatwiającej szybkie opanowanie kolejnych zagadnień.

Zobacz, jak poprawnie przeprowadzić trening relaksacyjny i wprowadzić się z stan alfa:
http://www.slownictwo.pl/panelq.php?f=relax

- Momenty, w których będziemy się uczyć, mogą być naprawdę różne. Warto na przykład do tego celu wykorzystywać tzw. "jałowe" godziny, czyli te, które poświęcamy na dojazdy do pracy czy szkoły – mówi dr Sławomir Braun, romanista, wykładowca Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Tu mogą pomóc tzw. audiobooki, czyli lekcje języka w wersji do słuchania. Choć w Polsce moda ta dopiero się pojawia, kursy językowe w formie audiobooków mogą okazać się remedium na szybkie tempo życia i chroniczny brak czasu. Jak wynika z danych GUS z lipca 2008 r. to właśnie brak czasu Polacy podają najczęściej jako wymówkę od nauki języków.

Poza czasem ważne jest również miejsce nauki. Każda czynność związana z nauką języka powinna odbywać się w wyznaczonej przestrzeni. Takiej, która kojarzy się z pracą i ze skupieniem. Świetnie jest też wybrać stałą porę siadania do pracy, taką „godzinę zero”, która tylko w rzeczywiście wyjątkowych okolicznościach jest przesuwana. Dzięki temu można uniknąć wewnętrznej walki z pojawiającym się zniechęceniem czy lenistwem i - narzucając sobie taką dyscyplinę, odsunąć od siebie rozterki, czy już siadać do pracy, czy może najpierw np. zobaczyć, co leci w telewizji.

Lepiej uczyć się mało i często niż długo i rzadko. To podstawowa zasada. Ślad w pamięci jest trwalszy, jeśli uczymy się po trochu. Taki sposób nauki ułatwia również odtwarzanie przyswojonych treści. – Wielogodzinne, lecz sporadyczne siedzenie nad książkami to często niestety gra obliczona na uspokojenie sumienia – mówi Piotr Zaborowicz z ESKK . – Taki sposób przyswajania języka nie daje dobrych rezultatów – podsumowuje.

Polecam Ci pobranie darmowego ebooka Umysł, jak z niego wreszcie korzystać, aby jeszcze lepiej poznać, jak działa twój mózg.
.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.